środa, 15 sierpnia 2012

zapiekany ryż z jabłkami!

Miałam wczoraj upiec ciastka i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie przygoda z kablem od miksera, który postanowił się złośliwie zaplątać, i tak zamiast ciastek zrobiło się wielkie zwarcie, wywaliło korki, wysiadł prąd a mikser nadawał się jedynie do wyrzucenia. Wczoraj nie był jednak dobry dzień na pieczenie. 


zapiekany ryż z jabłkami (domowy mus), cynamonem i jogurtem naturalnym

35 komentarzy:

  1. Złośliwość rzeczy martwych.. zdarza się. Ale ryż z jabłkami i cynamonem wygląda obłędnie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ryż z jabłkami kojarzy mi się z dzieciństwem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam ryż z jabłkami! muszę zrobić w najbliższym czasie:P

    OdpowiedzUsuń
  4. O rany! Ten ryż z jabłkami jest rewelacyjny i jak pięknie podany... *-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filiżanka pojawiała się już nie raz, może to kwestia innego ujęcia :D Chyba właśnie kruszonka jest najlepszą częścią ciasta ^^ Ja robię identycznie, wyskubuję te największe kawałki... :P Pycha!

      Usuń
  5. myślałam, że to ciasto :) wygląda przepysznie!
    a jak zrobiłaś ryż? po prostu tak na sucho, czy z czymś wymieszałaś?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale świetnie wygląda! Ostatni raz jadłam go chyba w przedszkolu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha ja też miałam przygodę z mikserem jeszcze w starym domu, postanowiłam naprawić stary jak świat mikser i upiec ciasto a wywołałam jedno wielkie zwarcie i tacie skasowało się uzasadnienie na komputerze, ale miałam jazdę... ;d
    A ryż z jabłkami bardzo apetyczny, chyba mam pomysła na dzisiejszą kolacje :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten ryż wygląda jak ciasto *-* Mniam :))

    OdpowiedzUsuń
  9. schlechter back tag aber sehr gutes ergebnis:D sieht super aus!bestimmt lecker:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale pyyycha. Muszę taki zrobić;)

    OdpowiedzUsuń
  11. zapiekany ryż z jabłkami , brzmi i wygląda pysznie <3
    a ciasta jeszcze zrobisz , czasami jest pech .. też tak mam ..

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam zapiekany ryż. Moja mama często robiła takie zapiekanki ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam ryż z jabłkiem i cynamonem, polany śmietaną/jogurtem <3 wygląda bajecznie!

    OdpowiedzUsuń
  14. jak pech to pech, nie od Ciebie to było zależne:< szkoda, że tak się stało, bo już pazurki ostrzyłam na Twoje ciacha, ale to następnym razem;*
    a ten ryż i sposób podania rozłożył mnie na łopatki! cudo *.*

    OdpowiedzUsuń
  15. na pierwszy rzut oka myślałam, że to jakieś przekładane ciasto :) wygląda super!

    OdpowiedzUsuń
  16. Na pierwszy rzut oka myślałam ,że to jakieś wykwintne ciacho:P

    Ale pysznie <3

    OdpowiedzUsuń
  17. O matko dobrze, że nic Ci się nie stało z tym zwarciem! A ryż wygląda pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow, ryż wygląda imponująco! U mnie wczoraj wyłączyli prąd podczas pieczenia sufletów, więc chyba nie był faktycznie dzień na pieczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Myślałam że to jakieś ciacho! :D
    U mnie też wczoraj był problem z prądem...

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale smakowicie!!! uwielbiam ryż i jabłka muszę koniecznie zrobić zapiekane .Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. wygląda jak z dzieciństwa !

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie wygląda, jednak do słodkiego ryżu się chyba nigdy nie przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ojojoj, przygoda z mikserem nie do pozazdroszczenia. Dobrze, że Tobie się nic nie stało. A ryż z jabłkami to dla mnie jedno ze wspaniałych wspomnień z dzieciństwa:-) pyyyycha :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Taki ryż często jadałam w dzieciństwie. Sentymentalny smak :)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie jadłam całe wieki zapiekanego ryżu z jabłkami:) a do tego cynamon:) mmm:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wygląda niczym ciasto rafaello ;P Idealny początek dnia ^^

    OdpowiedzUsuń
  27. Jej jaki fajny ten ryż! Myślałam że to jakieś ciasto! Musiało być pysznie!!

    OdpowiedzUsuń
  28. ojej, świetny, muszę wreszcie zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  29. Wychowałam się na takich zapiekankach :) są pyszne, ale u mnie zwykle z makaronem babcia robiła :D

    OdpowiedzUsuń
  30. zapiekanka ryżowa dobra rzecz ;)

    a z tym mikserem to pech, ale dobrze że Ciebie gdzieś przy tym prądem nie popieściło, bo różnie to bywa. Człowiek czasem mokre ręce przy takiej robocie ma. Niemniej jednak współczuję, bo mikser przydatna rzecz w domu.

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie tak wyglądał czasami w dzieciństwie piątkowy obiad ;) Do tego dużo cynamonu i bita śmietana ;). Pychota!

    OdpowiedzUsuń
  32. Taki właśnie ryżowo-jabłkowy zapiekaniec to jedno z moich ulubionych wspomnień z czasu wakacyjnej pracy w Cyprze:)Uwielbiam go!

    OdpowiedzUsuń